Dongou, czyli spodziewany efekt współpracy kameruńsko-katalońskiej

Dongou

Jean Dongou

Jean Marie Dongou nie może narzekać. W Barcelonie raczej ostrożnie postępuje się z młodymi zawodnikami, a ten osiemnastolatek dostaje już szanse gry w pierwszym zespole. Mało tego, ma za sobą debiutancką bramkę w oficjalnym meczu.
A wystarczyło do tego kilkanaście minut meczu Copa del Rey w Kartagenie. Kameruńczyk błyskawicznie doskoczył do piłki po odbitym od słupka strzale Pedro i skierował ją do siatki, ustalając wynik na 1:4.

Debiutancka bramka w Pucharze Hiszpanii:

Charakteryzując Dongou warto rozpocząć od porównania, które jest przyklejone do niego od początku przygody z Barceloną. „Nowy Eto’o” ma tu podwójne znaczenie, nie tylko odniesienie do stylu gry, gdyż faktycznie bez pierwszego nie byłoby drugiego.
Samuel Eto’o odszedł z Barcelony w 2009 roku, jednak czuł się w tym klubie na tyle dobrze, że postanowił pomóc przede wszystkim młodym Kameruńczykom w lepszym starcie do europejskiej piłki. Nawiązano współpracę między „Blaugraną” a Eto’o Foundation (żeby być uczciwym trzeba dodać, że piłka to tylko jeden z tematów działalności fundacji, która finansuje programy zdrowotne czy sprawuje opiekę nad biednymi dziećmi).

Stąd wzięło się kilkunastu czarnoskórych zawodników w kolejnych rocznikach La Masii. Niektórym z nich zdecydowanie nie udaje się nawiązywać do oczekiwań – np. Gaëlowi Etockowi (aktualnie Cercle Brugge). Ale opisywany Dongou czy jego rówieśnik, środkowy obrońca Frank Bagnack, już regularnie występujący w Segunda Division, mogą zaznaczyć swoją obecność na najwyższym poziomie. Obaj młodzi zawodnicy porozumieli się w sprawie nowych, czteroletnich umów, dzięki czemu nnie dojdzie z powtórki sytuacji z Paragwajczykiem Tonim Sanabrią, innym talentem La Masii, który najprawdopodobniej wkrótce opuści stolicę Katalonii.
Kibice Barcelony zdążyli już się z Dongou przywitać latem – młody Kameruńczyk dobrze sprawował się podczas sezonu przygotowawczego, strzelając bramki w meczach z Valerengą i Santosem. Pojawił się też na boisku podczas meczu z Lechią w Gdańsku, w dodatku zmieniając samego Lionela Messiego.

Kilka bramek Dongou:

Co charakteryzuje tego kandydata do gry na „9” w Barcelonie? Przede wszystkim umiejętność odnajdywania się w sytuacjach podbramkowych, szybkość, zdecydowanie i siła, chociaż do wysokościowców nie należy (176 cm wzrostu). Nic dziwnego, że wśród swoich idoli, oprócz wspomnianego Eto’o, wymienia także Didiera Drogbę oraz Wayne’a Rooneya. Co może w nim irytować? Niekiedy chaos w zachowaniu boiskowym i nieskuteczność. Mankamenty te można zrzucać na młody wiek, a najlepszą weryfikacją umiejętności i tak będą kolejne występy w pierwszym zespole. A wygląda na to, że trener Tata Martino na tyle polubił młodzieżowego reprezentanta Kamerunu, że da mu już w tym sezonie jeszcze niejedną szansę.

Niech za reklamę Dongou służą słowa Grahama Huntera, znanego dziennikarza, autora książęk o Barcelonie, który w 2011 roku w wywiadzie dla TotalBarca.com powiedział: „W zespole Juvenil [juniorzy starsi Barcelony – przyp. red.], prowadzonym przez Oscara Garcię, ewentualnego następcę Pepa, jest chłopak, najlepszy jakiego kiedykolwiek widziałem. Widziałem Messiego w wieku szesnastu lat, ale to Dongou z Kamerunu jest najlepszym szesnastolatekiem, jakiego widziałem w swoim życiu. Jest niesamowicie szybki, świetnie wykańcza akcje i pracuje. Tak został nauczony, wciąż naciska na przeciwników”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>